Zwrot i reklamacja bez szukania kontaktu
Jedno słowo „zwrot" opisuje dwie rzeczy, które finansowo są swoimi przeciwieństwami, i to mylenie kosztuje najwięcej wtedy, gdy komuś naprawdę zależy.
Rozmyśliłem się to ustawowe prawo do odstąpienia w ciągu czternastu dni, bez podawania powodu. Towar wraca, kupujący pakuje go i nadaje, a pieniądze idą po dotarciu przesyłki. Produkt jest wadliwy to zupełnie inna historia: wystarczy zdjęcie, niczego nie trzeba odsyłać, bo drukarnia rozpatruje takie zgłoszenia właśnie na fotografii.
Silnik obsługujący jedno i drugie powstał jakiś czas temu. Nie prowadziła do niego żadna strona — ani dla kupującego z kontem, ani dla gościa. Ustawowe czternaście dni było więc prawem, z którego dało się skorzystać wyłącznie pisząc do kogoś i czekając na odpowiedź.
Ekran, który mówi wprost, co się stanie
Na stronie zamówienia jest teraz panel, który rozdziela te dwie ścieżki i nazywa je po imieniu. Przy odstąpieniu pytanie o potwierdzenie pojawia się zanim zgłoszenie zostanie złożone i mówi wprost: odsyłasz na własny koszt, pieniądze wracają po dotarciu paczki. Powiedzenie tego później jest i mniej uczciwe, i w praktyce droższe — dla obu stron.
Po zaakceptowaniu zgłoszenia widać adres do zwrotu, termin nadania i miejsce, w którym można wpisać numer przesyłki. Panel pokazuje też stan sprawy w zwykłych słowach, zamiast surowego kodu ze środka systemu.
Także bez konta
Ta część była dla nas najważniejsza. Na stronach portfolio można kupować bez zakładania konta, więc kupujący-gość musi mieć dokładnie te same możliwości, co ktoś zalogowany. Ma je: link z maila otwiera jego zamówienie, a z tego samego miejsca może odstąpić od umowy, zgłosić wadę albo anulować zamówienie, zanim trafi do produkcji.
Wcześniej gość nie dostawał nawet informacji o tym, co się z paczką dzieje. Wysyłka, dostarczenie, anulowanie i zwrot pieniędzy trafiały wyłącznie do posiadaczy kont — a milczenie przy zwrocie pieniędzy jest najgorszym możliwym milczeniem.
Jeden panel, nie dwa
Komponent, który to obsługuje, należy do modułu sklepu, nie do stron portfolio. Dzięki temu strona zamówienia na Moonlight i paragon na stronie twórcy pokazują dokładnie ten sam ekran, zamiast dwóch podobnych, które z czasem zaczęłyby się od siebie różnić.
Kiedy to zobaczycie
Sklep jest wciąż wyłączony — trwa domykanie rozliczeń podatkowych sprzedaży zagranicznej. Zwroty włączą się razem z nim, gotowe od pierwszego dnia, a nie dorobione po pierwszej reklamacji.