Merhaba, Moonlight: turecki jako 14. język platformy
Do tej pory Moonlight mówił w 13 językach, a Moonlight Animate Studio — bo tak nazywa się dziś desktopowa aplikacja do malowania i animacji — dopiero uczył się swojego pierwszego kompletu. Turecki dostał od razu obie strony na raz: stronę internetową i program na komputer, tego samego dnia, w tym samym zakresie.
Dlaczego na raz
Bo to nie są dwa osobne miejsca z punktu widzenia kogoś, kto po prostu chce rysować i publikować po turecku. Jedna osoba czyta komiks w przeglądarce wieczorem, a rano otwiera Animate Studio, żeby dorysować kolejny kadr. Gdyby jedno z tych miejsc mówiło po turecku, a drugie uparcie po polsku, byłoby to bardziej mylące niż brak tłumaczenia w ogóle — bo sugerowałoby, że coś jest zepsute, zamiast że po prostu jeszcze nie dotarliśmy.
Strona: 36 plików, jeden wspólny słownik
Interfejs webowy Moonlight trzyma teksty w 36 plikach tłumaczeń — nawigacja, komiksy, muzyka, fanpage'e, mozaiki, panel admina i tak dalej. Największe z nich mają po kilka tysięcy linii. Wszystkie 36 przeszły na turecki naraz, z polskiego jako źródła (to język, w którym platforma jest pisana od pierwszej linijki), z jednym wspólnym słownikiem terminów UI, żeby „Zapisz" znaczyło to samo w ustawieniach profilu i w edytorze komiksu.
Program: 8914 napisów i ciekawa niespodzianka po drodze
Animate Studio ma swój własny system tłumaczeń, osobny od strony — typowy dla programów pisanych w Qt. Każdy język to plik z listą napisów źródłowych i ich tłumaczeń, generowany narzędziem, które skanuje kod programu.
I tu wyszła rzecz, której się nie spodziewaliśmy: kiedy to narzędzie wygenerowało od zera listę napisów do przetłumaczenia na turecki, wyszło ich 8914 — a najstarszy, angielski katalog miał ich tylko 8816. Innymi słowy: angielska wersja jest dziś zalegle o prawie sto napisów względem aktualnego stanu programu, bo lista nie odświeża się sama przy zwykłym budowaniu — trzeba ją odświeżyć ręcznie, a nikt tego ostatnio nie zrobił. Turecki, generowany od zera właśnie teraz, złapał to, czego starsze języki jeszcze nie mają. W efekcie katalog turecki jest dziś najpełniejszym plikiem tłumaczeń w całym programie — 8914 na 8914, zero brakujących.
Tłumaczenie trzymało się terminologii znanej z profesjonalnych edytorów grafiki i montażu wideo — warstwa, pędzel, tryb mieszania, krzywe ruchu, oś czasu i temu podobne — żeby ktoś, kto już zna takie programy, poczuł się w Animate Studio od razu jak u siebie.
Jedna gramatyczna ciekawostka
Polski ma trzy formy liczby mnogiej („1 plik", „2 pliki", „5 plików”) i program musiał to uwzględniać wszędzie, gdzie licznik pojawia się w zdaniu. Turecki tego problemu nie ma — rzeczownik po liczbie zawsze zostaje w liczbie pojedynczej, więc każdy taki napis dostał jedną, uniwersalną formę zamiast trzech wariantów. Mniej pracy niż się wydawało, i tak właśnie powinno wyglądać tłumaczenie, które nie próbuje wcisnąć obcej gramatyki w język, który jej nie potrzebuje.
Co to daje userowi: ktoś, kto woli turecki, dostaje pełną platformę — od strony po program na komputer — bez żadnego zapomnianego okna po polsku. Wybór języka w programie: Preferencje → Wygląd, na samej górze.