Sklep na stronie portfolio — pokaż prace i to, co można z nich kupić
Tydzień temu strona portfolio umiała pokazać, co robisz. Od dziś umie pokazać też, co można od Ciebie kupić.
Moduł „Sklep"
W edytorze strony pojawił się nowy moduł. Dodajesz go tak samo jak galerię czy sekcję tekstową, a on wciąga Twoje produkty z nadrukiem — koszulki, kubki, plakaty, wydruki — i pokazuje je w kolorach Twojej strony. Nie w naszych szarościach, nie w ramce z innej bajki. Ta sama paleta, którą wybrałeś dla całej strony, albo własne kolory ustawione tylko dla tej sekcji.
Trzy rozstawienia, jak przy innych modułach: równa siatka, jeden duży produkt z resztą pod spodem, albo lista z miniaturami dla kogoś, kto ma dużo pozycji i mało miejsca.
Który sklep
Możesz mieć sklep osobisty, sklep fanpage'a i sklep studia. W module wybierasz, który ma się pokazać. Jeśli nic nie wybierzesz, strona pokaże ten sam sklep, który wskazałeś na swoim profilu — jedno ustawienie obsługuje obie powierzchnie i nie ma czego pilnować, żeby się nie rozjechało.
Zdjęcie, które jest też wydrukiem
To jest ta część, którą lubimy najbardziej. Jeśli w galerii na Twojej stronie wisi praca, którą sprzedajesz jako wydruk, przy zdjęciu pojawia się mała plakietka z ceną prowadząca prosto do produktu. Ktoś ogląda Twoją grafikę, podoba mu się, i od razu widzi, że może mieć ją na ścianie — bez szukania, bez zgadywania, czy w ogóle da się ją kupić.
Plakietka pojawia się wyłącznie przy zdjęciach, przy których sam zgodziłeś się na użycie komercyjne. Zdjęcia zasłonięte bramką wieku plakietki nie mają.
Kasa tam, gdzie już jest
Kliknięcie w produkt otwiera jego zwykłą stronę na Moonlight — z rozmiarami, materiałami, koszykiem i całą resztą. Nie zbudowaliśmy drugiej kasy na stronie portfolio i mówimy o tym wprost: kupujący i tak musi podać adres wysyłki i mieć konto, do którego przypniemy zamówienie. Druga kasa oznaczałaby drugie miejsce, w którym mogą się popsuć pieniądze, i drugi zestaw rzeczy do utrzymywania. Wolimy jeden, który działa.
Strona portfolio robi to, w czym jest dobra: pokazuje. Reszta dzieje się tam, gdzie już mieszka.
Gdy sklepu nie ma
Moduł znika po cichu. Nie ma go w katalogu edytora, a strona, która go kiedyś miała, renderuje się bez niego — bez pustej półki z napisem „brak produktów" i bez błędu. Wracasz do sprzedaży, moduł wraca na miejsce.