Regulamin, kontrola nad cookies, własna waluta i Animate Studio
Ta aktualizacja nie dodaje pędzli ani efektów. Zajmuje się rzeczami, o których zwykle nikt nie myśli, dopóki nie zaczną przeszkadzać: co Moonlight wie o Tobie, na jakich zasadach z niego korzystasz, w jakiej walucie widzisz kwoty i jak nazywa się nasz program na komputer.
Regulamin — wreszcie na piśmie
Moonlight od dawna robi rzeczy, które wymagają jasnych zasad: monety, subskrypcje, wypłaty dla twórców, sprzedaż w marketplace, płatne materiały w czacie, zlecenia między użytkownikami. Do tej pory te zasady istniały w kodzie i w naszych głowach — teraz są spisane.
Regulamin to 21 paragrafów napisanych tak, żeby dało się je przeczytać: kto może założyć konto, czyje są Twoje treści (Twoje — publikacja u nas niczego nam nie przekazuje), jak działa prowizja, kiedy i jak wypłacamy pieniądze, co się dzieje przy usunięciu konta, jak zgłaszać naruszenia. Znajdziesz tam też rzeczy, o których wcześniej nie mówiliśmy wprost — na przykład że przy zleceniach środki czekają w depozycie do czasu odbioru pracy, albo że napiwki w marketplace trafiają do twórcy w całości, bez naszej prowizji.
Przy rejestracji trzeba go teraz zaakceptować. To nie jest formalność dla formalności: zapisujemy moment akceptacji, żeby w razie sporu było wiadomo, na co się umawialiśmy.
Cookies — pytamy, zanim cokolwiek włączymy
Do tej pory narzędzia analityczne startowały razem ze stroną. Teraz przy pierwszej wizycie zobaczysz pasek z prostym wyborem: wszystkie albo tylko niezbędne.
Różnica jest realna, nie kosmetyczna. Bez Twojej zgody nie uruchamiamy narzędzi analitycznych, nie zapisujemy ciasteczka poleceń i nie wysyłamy Twojego adresu IP do zewnętrznego serwisu rozpoznającego kraj — język dobieramy wtedy z ustawień przeglądarki, bez żadnego zapytania na zewnątrz. Wybór możesz zmienić w każdej chwili, a przełączenie na „tylko niezbędne" kasuje ciasteczka, które zdążyły powstać wcześniej.
Twoje dane do pobrania
W ustawieniach prywatności jest teraz przycisk, który generuje plik z Twoimi danymi: profil, historia transakcji i wypłat, posty, komentarze, opublikowane komiksy, książki i utwory, lista obserwowanych. Jeden klik, jeden plik, bez pisania do nas maila.
Waluta, w której chcesz widzieć kwoty
Moonlight rozlicza się w złotówkach — płatności, wypłaty, ceny progów subskrypcji. Ale jeśli mieszkasz gdzie indziej, patrzenie na złotówki bywa bez sensu.
W ustawieniach profilu pojawił się wybór waluty wyświetlania: złoty, dolar, euro, funt, korona czeska, won. Zmienia się tylko to, co widzisz — rozliczenia zostają w złotówkach, więc nie ma niespodzianek przy płatności.
Przy okazji uporządkowaliśmy sam przelicznik. Kurs monety jest teraz jeden i ten sam w całym serwisie: 10 monet = 1 zł, tak jak w sklepie. Wcześniej w kilku miejscach kwoty potrafiły być przeliczane inną miarą, przez co podsumowania w panelach nie zgadzały się z rzeczywistością.
Animate Studio
Nasz program na komputer nazywał się w różnych miejscach różnie — raz mPainter, raz Moonlight Painter, raz Moonlight Animate. Od teraz jest jedna nazwa: Animate Studio.
Zmieniła się też strona pobierania. Wersja testowa nie chowa się już na dole — siedzi w nagłówku, obok stabilnej, z przełącznikiem przy przycisku pobierania. Wybierasz kanał, a numer wersji i rozmiar pliku zmieniają się razem z nim. Jeśli akurat nie ma wersji stabilnej, strona od razu proponuje betę zamiast informować, że nic nie ma.
Wyrzuciliśmy z niej też sumę kontrolną pliku i instrukcję jej liczenia. Dla kogoś, kto chce po prostu rysować, była to ściana technicznego szumu — została w archiwum wydań, dla tych nielicznych, którzy jej szukają. Emoji udające ikony zastąpiliśmy prawdziwymi ikonami.
Rejestracja bez przystanku
Po założeniu konta jesteś od razu zalogowany. Wcześniej trzeba było czekać na maila, zanim cokolwiek dało się zobaczyć. Potwierdzenie adresu nadal jest potrzebne — pilnuje dostępu do publikowania i płatności — ale nie stoi już na wejściu.
Pod maską
Przeprowadziliśmy szeroki przegląd bezpieczeństwa platformy i wzmocniliśmy jej fundamenty: nagłówki ochronne na każdej odpowiedzi serwera, limity zapytań, twardsze reguły przy wysyłaniu plików, filtrowanie treści przed wyświetleniem. Z rzeczy widocznych gołym okiem: usunięcie konta anuluje teraz wszystkie aktywne subskrypcje, więc karta nie jest obciążana po pożegnaniu.
Szczegółów tej części, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, nie rozpisujemy.