Moonlight Mossaic — jeden obraz, którego nikt nie zaprojektował
Na Moonlight jest sporo miejsc, w których można coś narysować. Bitwy Ołówkowe, eventy, fanarty, komiksy. Ale gdy się im przyjrzeć, wszystkie mają jedną wspólną cechę: to są równoległe monologi. Robisz swoje, wrzucasz plik, ktoś inny robi swoje obok. Nie musisz spojrzeć na cudzą pracę, żeby zrobić własną.
Mossaic jest tego odwrotnością.
Na czym to polega
Wielka powierzchnia, po której się jeździ i przybliża jak po mapie. Leżą na niej kafle — puste miejsca z ikoną plusa. Zaklepujesz jedno i rysujesz obrazek. Cały haczyk jest w tym, że Twoja lewa krawędź musi pasować do prawej krawędzi sąsiada. Kolorami, tematem, stylem — jak, to już Twoja sprawa. Ma się zgadzać.
Efektem jest jeden wielki obraz, którego nikt nie zaprojektował, a który każdy współtworzył. Idziesz po nim i widzisz, jak czyjś las przechodzi w czyjeś morze, bo dwie osoby musiały się dogadać przez jedną kreskę.
Pomysł nie jest nowy — w internecie krąży to od lat jako „art worm", tylko zawsze w jednym wymiarze: obrazek po obrazku, z lewa na prawo, w jednym długim pasku. U nas rośnie w dwóch, i to zmienia więcej, niż się wydaje.
Cztery kształty kafla
Kwadrat, sześciokąt, plus i trójkąt. Wybierasz przy zakładaniu mozaiki, a przy wyborze widzisz nie ikonkę, tylko żywy kawałek prawdziwego kafelkowania — bo to układ decyduje o tym, jak się rysuje, a jeden sześciokąt sam w sobie nie mówi o tym nic.
Każdy kształt daje inną rozgrywkę. Kwadrat jest najprostszy i ma tę ciekawą własność, że czterej sąsiedzi jednego kafla nie stykają się ze sobą — więc mogą rysować równocześnie. Sześciokąt splata się gęściej, sześcioma sąsiadami. Plusy wchodzą w siebie jak puzzle. Trójkąty odwracają się co drugi.
Dopiero co doszedł piąty: romb. Trzy romby składają się w sześciokąt i całość wygląda jak ułożone kostki — to złudzenie, które każdy zna, ale mało kto próbował w nim rysować.
Dwa zegary
Mozaika stoi na jednej zasadzie: nie zaczynasz, dopóki sąsiedzi nie skończą. Bo inaczej nie masz do czego dopasować krawędzi.
Więc zajmujesz miejsce i czekasz w kolejce. Gdy sąsiedzi oddadzą swoje kafle, dostajesz powiadomienie „twoja kolej" i wtedy dopiero rusza Ci licznik — od 3 do 14 dni, zależnie od tego, jak założyciel ustawił mozaikę. Wgrywasz obrazek i pojawia się on na mozaice od razu, ale masz jeszcze okno poprawek, 1–3 dni, w którym możesz podmienić plik.
I tu jest rzecz, którą warto wyjaśnić, bo wygląda na zbędną komplikację: sąsiedzi ruszają dopiero po zamknięciu tego okna, nie po wgraniu. Powód jest prosty — nikt nie ma dopasowywać swojej krawędzi do rysunku, który za dwa dni może wyglądać inaczej. Jeśli skończyłeś wcześniej, jest przycisk „zakończ poprawki", który zwalnia sąsiadów od razu. Warto go używać, bo mozaika żyje tempem.
Szablon, żeby nie rysować na ślepo
Do każdego kafla można pobrać szablon PNG — kwadratowy obrazek z wyrysowaną figurą w jednym płaskim kolorze. Jedno kliknięcie różdżką i masz zaznaczony obszar, w którym wolno rysować. Dla trójkątów szablon przychodzi w orientacji Twojego kafla: jeśli trafił Ci się odwrócony, dostajesz odwrócony.
Na szablonie widać też, przybladzone przy odpowiednich bokach, kawałki rysunków sąsiadów. To nie ozdoba — dopasowanie kolorów przez krawędź z pamięci jest po prostu niewykonalne.
A wszystko, co wyjdzie poza figurę, i tak zostanie ucięte. Rysunek trafia na mozaikę przycięty do kształtu kafla.
Mozaiki fanpage'ów
Mozaikę może założyć każdy — ale można ją też przypiąć do fanpage'a. Robi to autor albo ktoś, komu nadał odpowiednie uprawnienie, dokładnie tak samo jak przy forum czy galerii fanartów. Taka mozaika ma swój panel w zakładce Społeczność, a mimo to pokazuje się na wspólnej liście razem z ogólnymi. Schowana we własnym fanpage'u czekałaby na drugi kafel bardzo długo.
Prowadzenie mozaiki
Kto założył mozaikę, ten nią kieruje. Może dorzucić komuś dni, gdy życie stanęło na drodze, przypisać miejsce konkretnej osobie, zdjąć kafel, który nie powinien tam wisieć, albo zamrozić całą mozaikę — a wtedy wszystkie liczniki stają, i po odmrożeniu każdy dostaje z powrotem dokładnie tyle czasu, ile trwała przerwa.
Panel rozróżnia „czeka w kolejce" od „spóźnia się", i to rozróżnienie jest tam celowo widoczne. Ktoś, kto czeka na sąsiada, nie zrobił nic złego i nie powinien przez pomyłkę stracić miejsca.
Cały obraz do zabrania
Mozaikę można pobrać jako jeden obraz. Można też przewinąć suwakiem i zobaczyć, jak rosła — który kafel był pierwszy, w którą stronę się rozlewała, gdzie utknęła. A gdy ktoś wrzuci gdzieś link do swojego kafla, w podglądzie pokaże się kawałek mozaiki, nie logo platformy.
Kafle pojawiają się też na żywo. Jeśli w trakcie eventu kilka osób kończy w podobnym czasie, widać to bez odświeżania.
Po co to wszystko
Szczerze? Dla zabawy. Nie ma tu punktów, monet ani rankingu i na razie nie planujemy ich dokładać — bo w mechanice, w której czekasz na drugiego człowieka, pieniądze zamieniają „ciekawe, co narysuje sąsiad" w „on mi blokuje wypłatę".
Ciekawsze jest co innego. Mossaic jest pierwszą rzeczą na Moonlight, w której cudza praca jest wejściem do Twojej. Nie da się jej zrobić, nie patrząc na to, co zrobił ktoś inny. I to jest chyba najbliżej rysowania razem, jak można podejść przez internet.
Mozaiki są pod adresem /mosaics. Pierwsza czeka na założenie.