Czytnik komiksu na Twojej stronie
Twórcy mają swoje miejsca w sieci. Blog, portfolio, stronę wydawnictwa, dział „czytaj" na własnej domenie. Do tej pory Moonlight umiał w takim miejscu pokazać najwyżej okładkę z linkiem: czytelnik klikał, wychodził, lądował u nas. Działało, ale w najgorszym możliwym momencie — dokładnie wtedy, gdy ktoś był już zainteresowany — kazało mu się przenieść.
Od dziś komiks czyta się tam, gdzie czytelnik go znalazł.
Jak to wygląda
Twórca wkleja u siebie dwie rzeczy: miejsce, w którym czytnik ma się pojawić, i jeden odnośnik do skryptu. Nic więcej — żadnych arkuszy stylów do dołączenia, żadnej konfiguracji serwera. Czytnik przynosi własny wygląd i sam dogaduje się z Moonlightem.
W środku jest to, czego się po czytniku oczekuje: lista rozdziałów, tryb przewijany dla webtoonów i stronicowany dla klasycznych komiksów, przewracanie stron strzałkami, wczytywanie kolejnych stron dopiero wtedy, gdy są potrzebne. Ciemny i jasny motyw, polski i angielski. Wysokość, tryb i język ustawia się przy osadzeniu.
Gotowy kod czeka w ustawieniach komiksu, w sekcji „Osadzanie na innych stronach" — razem z przełącznikiem wyboru: pełny czytnik albo mała karta z okładką, jeśli komuś wystarczy zapowiedź z linkiem.
Płatne rozdziały bez wyprowadzania czytelnika
Najtrudniejsze pytanie przy takim czytniku brzmi: co z rozdziałami, za które się płaci.
Rozdział płatny pokazuje pierwsze strony i zatrzymuje się na propozycji zakupu — z ceną, bez udawania, że dalej nic nie ma. Kliknięcie prowadzi na Moonlight, gdzie odbywa się zakup, a potem czytelnik wraca na stronę, z której wyszedł, i czyta dalej. Jego zakup jest zapamiętany, więc następnym razem otworzy ten rozdział od razu.
Autor dostaje pieniądze tak samo jak za zakup u nas. Odsłony z osadzonego czytnika liczą się do jego statystyk — czytanie na cudzej stronie przestaje być ruchem, którego nie widać.
Autor decyduje
W ustawieniach komiksu jest przełącznik osadzania. Można je wyłączyć całkowicie albo zamknąć kluczem dostępu — wtedy czytnik zadziała wyłącznie tam, gdzie ten klucz wpisano, czyli na stronach, na które twórca się zgodził. Wyłączenie działa natychmiast, a wymiana klucza unieważnia wcześniej rozdane kody.
Czytnik pokazuje wyłącznie to, co jest opublikowane i publiczne. Rozdziały w przygotowaniu, ukryte i te dostępne wyłącznie dla subskrybentów zostają tam, gdzie były — decyzja twórcy o tym, kto co widzi, obowiązuje tak samo w osadzonym czytniku jak u nas.
Co jeszcze
Strony będące animowanymi scenami czytnik oznacza i odsyła do nich na Moonlight, zamiast udawać, że je odtworzy — scena to osobny silnik i osobna historia.
Przy okazji tej pracy przeszliśmy całą drogę „chcę pokazać swój komiks u siebie" od początku do końca i naprawiliśmy po drodze kilka rzeczy, które po cichu nie działały: zakup rozdziału z zewnętrznej strony kończył się błędem, powrót na stronę twórcy potrafił popsuć adres, a próba kupienia rozdziału darmowego przechodziła przez całą ceremonię płatności za zero. Dokumentacja dla programistów też dostała to, czego jej brakowało — opis obu punktów, z których korzysta czytnik, i przykłady wskazujące na właściwy adres.